Dlaczego 13 i 14 emeryturę trzeba zlikwidować?

dołącz do rejon media
Należy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy wolimy usłyszeć gorzką prawdę, czy słodkie kłamstwa. To podstawowa granica między odpowiedzialnością za państwo a tępym populizmem wyborczym. Cała scena polityczna, z wyjątkiem Konfederacji, postawiła na tani populizm i jednym głosem popiera rozrost nieproduktywnych wydatków socjalnych typu 13 i 14 emerytura kosztem reszty społeczeństwa. Ten populizm zdewastował naszą gospodarkę, doprowadził do tego, że przejedliśmy tłuste lata i teraz wchodzimy w okres kryzysowy obciążeni plecakiem pełnym kamieni.
 
Po pierwsze należałoby wyjaśnić, jak działa system emerytalny w modelu repartycyjnym, w którym funkcjonujemy. Jego konstrukcja, wbrew pozorom, jest bardzo prosta – całość pieniędzy na wypłatę obecnych emerytur pochodzi ze środków pobieranych od ludzi, którzy aktualnie pracują. Tzw. składki emerytalne nigdzie się nie odkładają, ZUS wydaje je na bieżąco, a i to mu nie wystarcza. Składki służą jedynie jako informacja księgowa. Szerszy opis konstrukcji tego systemu omówię w którymś nagraniu. Na chwilę obecną najważniejsza jest informacja, że wszystkie pieniądze na emerytury pochodzą z obecnych podatków, nie zaś ze środków, które ci emeryci wypracowali.
 
Obecnie w Polsce mamy około 30 mln ludzi dorosłych. Ludzi pracujących w jakiejkolwiek formie niecałe 17 mln, a ludzi pracujących płacących PIT około 15,5 mln, bo rolnicy PIT nie płacą (ZUSu z resztą też nie). Warto dodać, że wliczamy tu cały sektor publiczny ze wszystkimi urzędnikami i politykami. Na to wszystko przypada nam prawie 9,5 mln emerytów i rencistów. Tak dobrze widzicie, niemal co trzeci dorosły Polak to emeryt lub rencista, a jedynie co drugi pracuje, płacąc podatki. Jakby tego było mało, w ciągu dwudziestu lat liczba ludzi w wieku poprodukcyjnym wzrośnie o ponad 2 mln, a w wieku produkcyjnym spadnie o 3 mln! Statystyki na dziś wyglądają słabo, 15,5 na 9,5, ale w nieodległej przyszłości będzie to już katastrofa.
 
Ile wydajemy na emerytury i renty już dziś (dane na 2020 rok)? Większość odpowie, że za mało, bo przecież jest bardzo wielu biednych emerytów. Weźmy sobie następujące wydatki publiczne:
1) bezpieczeństwo wewnętrzne (policja, sądy, prokuratura, więzienia, straż pożarna itp.);
2) bezpieczeństwo zewnętrzne (cała armia);
3) nauka (wszystkie szkoły wyższe, pensje kadry naukowej, stypendia studentów);
4) edukacja (wszystkie szkoły w Polsce plus wynagrodzenia setek tysięcy nauczycieli);
5) ochrona zdrowia (wszystkie szpitale, pogotowia, lekarze, refundacja leków).
 
Jak dodamy do siebie te pięć pozycji, wyjdzie nam taka sama kwota, jaką wydajemy na emerytury i renty. Emerytury i renty pochłaniają 13,5% PKB, czyli niemal jedną trzecią wszystkich wydatków publicznych. To wydatek rzędu 315 miliardów złotych, czyli więcej niż całkowite dochody z podatku VAT i PIT razem wziętych!
 
Jeśli pytacie, na co idą nasze pieniądze, to wydaje mi się, że po przyswojeniu powyższych danych każda osoba z IQ powyżej 90 powinna zrozumieć. Utrzymanie w dłuższej perspektywie rosnącej rzeszy emerytów i rencistów przy malejącej populacji ludzi pracujących jest niemożliwe. Emerytury będą coraz niższe (to kwestia kalkulacji z tzw. nowego systemu), ale liczba emerytów w populacji będzie rosła.
 
Odpowiedzcie sobie, jak będzie wyglądała nasza demokracja, gdy liczba emerytów i rencistów zrówna się z liczbą ludzi pracujących. Już dziś na emerytury i renty wydajemy więcej niż na cokolwiek (patrz obliczenia powyżej). Przeciętny pracujący człowiek już na starcie oddaje około 40% tego, co zarobi (różnica między tym, co płaci pracodawca, a tym, co pracownik dostaje na rękę), a potem płaci jeszcze VAT, akcyzę i na każdym kroku jakiś nowy pisowski podatek lub opłatę.
 
Titanic płynie prosto na górę lodową, a muzyka gra w najlepsze. PiS, Platforma czy reszta hołoty wyprzedza się w składaniu coraz to nowych obietnic socjalnych, które w konsekwencji doprowadzą do bankructwa ludzi pracujących. Trzeba mieć odwagę, żeby powiedzieć ludziom prawdę — w przyszłości nie będzie pieniędzy na 13 i 14 emeryturę, a i na 12 może zabraknąć. Trzeba będzie ciąć socjal i obniżać podatki dla ludzi, którzy to wszystko wypracowują. No i tu w zasadzie na całej scenie politycznej zostaje tylko Konfederacja.

 

Autor tekstu: Marek Kułakowski

Inne artykuły

Odpowiedzi