Poznaj byłych agentów CIA decydujących o polityce treści Facebooka

dołącz do rejon media


To niewygodna praca dla każdego, kto próbuje wyznaczyć granicę między “szkodliwą treścią a ochroną wolności słowa”. To równowaga” – mówi Aaron. W tym. oficjalnym filmie na Facebooku, Aaron identyfikuje się jako kierownik “zespołu, który pisze zasady dla Facebooka”, określając “co jest akceptowalne, a co nie”. Tym samym on i jego zespół skutecznie decydują o tym, jakie treści widzi 2,9 mld aktywnych użytkowników platformy, a jakich nie.

Aaron jest przesłuchiwany w jasnym magazynie zamienionym na studio. Ma na sobie fioletowy sweter i niebieskie dżinsy. Sprawia wrażenie bardzo sympatycznej, uśmiechniętej osoby. To oczywiście nie jest łatwa praca, ale ktoś musi podejmować takie decyzje. “Przejrzystość jest niezwykle ważna w pracy, którą wykonuję” – mówi.

Aaron jest CIA. A przynajmniej był do lipca 2019 roku, kiedy to opuścił swoją pracę jako starszy menedżer analityczny w agencji, aby zostać starszym menedżerem ds. Polityki produktu w zakresie dezinformacji w Meta, firmie, która jest właścicielem Facebooka, Instagrama i WhatsApp. W swojej 15-letniej karierze Aaron Berman wzrósł do rangi bardzo wpływowej części CIA. Przez lata przygotowywał i redagował codzienny brief prezydenta Stanów Zjednoczonych, “wr[iting] i nad[eeing] analizy wywiadowcze, aby umożliwić prezydentowi i wyższym urzędnikom USA podejmowanie decyzji w najbardziej krytycznych kwestiach bezpieczeństwa narodowego”, zwłaszcza w zakresie “wpływu operacji wpływu na ruchy społeczne, bezpieczeństwo i demokrację”, jego LinkedIn profil czytamy. Żadna z tych informacji nie jest wspomniana w filmie na Facebooku.

Przypadek Bermana jest jednak daleki od wyjątkowości. Studiując raporty Mety, a także strony internetowe dotyczące zatrudnienia i bazy danych, MintPress stwierdził, że Facebook zatrudnił dziesiątki osób z Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA), a także wiele innych z innych agencji, takich jak FBI i Departament Obrony (DoD). Te zatrudnienia są głównie w wysoce politycznie wrażliwych sektorach, takich jak zaufanie, bezpieczeństwo i moderacja treści, do punktu, w którym niektórzy mogą czuć, że staje się trudno zobaczyć, gdzie kończy się państwo bezpieczeństwa narodowego USA i zaczyna Facebook.

W poprzednich dochodzeniach ten autor szczegółowo opisał, jak TikTok jest zalewany z urzędnikami NATO, jak byli agenci FBI w Twitterze, i jak Reddit jest prowadzony przez były planista wojenny dla think tanku NATO, Atlantic Council. Ale czysta skala infiltracji Facebooka zdmuchuje je. Facebook, krótko mówiąc, jest całkowicie wypełniony szpiegami.

Zaufaj mi, bracie

W sensie politycznym zaufanie, bezpieczeństwo i dezinformacja to najbardziej wrażliwe elementy funkcjonowania Mety. To tutaj podejmowane są decyzje o tym, jakie treści są dozwolone, co będzie promowane, a kto lub co będzie tłumione. Te decyzje wpływają na to, jakie wiadomości i informacje widzą codziennie miliardy ludzi na całym świecie. Dlatego osoby odpowiedzialne za algorytmy posiadają znacznie większą władzę i wpływ na sferę publiczną niż nawet redaktorzy największych serwisów informacyjnych.

Istnieje szereg innych byłych agentów CIA pracujących w tych dziedzinach. Deborah Berman, na przykład, wydała 10 lat jako analityk danych i wywiadu w CIA, zanim niedawno została wprowadzona jako kierownik projektu zaufania i bezpieczeństwa w Meta. Niewiele wiadomo o tym, co robiła w agencji, ale jej praca przed agencją publikacje wskazują, że była specjalistką od Syrii.

W latach 2006-2010, Bryan Weisbard był oficerem wywiadu CIA, jego praca wiązała się, według jego własnych słów, z kierowaniem “globalnymi zespołami prowadzącymi dochodzenia w sprawie zwalczania terroryzmu i cybernetyki cyfrowej” oraz “Identif[ying] internetowej propagandy dezinformacyjnej w mediach społecznościowych i tajnych kampanii wpływu”. Bezpośrednio po tym został dyplomatą (podkreślając, jak bliska jest linia między tymi dwoma zawodami), a obecnie jest dyrektorem ds. zaufania i bezpieczeństwa, bezpieczeństwa i prywatności danych w firmie Meta.

Tymczasem na profilu LinkedIn m.in. Cameron Harris – analityk CIA do 2019 roku – zauważa, że obecnie jest kierownikiem projektu zaufania i bezpieczeństwa Meta.

Harris Embed

Obfitują w nie również jednostki z innych instytucji państwowych. Emily Vacher była pracownikiem FBI w latach 2001-2011, awansując do rangi supervisory special agent. Stamtąd została headhunted przez Facebook/Meta, a obecnie jest dyrektorem ds. zaufania i bezpieczeństwa. W latach 2010-2020, Mike Bradow pracował dla USAID, ostatecznie zostając zastępcą dyrektora ds. polityki tej organizacji. USAID jest finansowaną przez rząd USA organizacją wpływu, która finansowała lub zarządzała sceną wielu operacji zmiany reżimu za granicą, w tym w Wenezuela w 2002 roku, Kuba w 2021 roku, oraz trwające próby w Nikaragua. Od 2020 roku Meta zatrudnia Bradowa jako kierownika polityki dezinformacji.

Inni mają podobną przeszłość. Neil Potts, były oficer wywiadu w Korpusie Piechoty Morskiej USA, jest wiceprezesem ds. zaufania i bezpieczeństwa w Facebooku. W 2020 r, Sherif Kamal odszedł z pracy jako kierownik programu w Pentagonie, aby objąć stanowisko kierownika programu zaufania i bezpieczeństwa Mety.

Joey Chan zajmuje obecnie to samo stanowisko związane z zaufaniem i bezpieczeństwem co Kamal. Do ubiegłego roku Chan był oficerem armii amerykańskiej dowodzącym kompanią ponad 100 żołnierzy w regionie Azji i Pacyfiku.

Nic z tego nie znaczy, że ktokolwiek z wymienionych nie jest sumienny, że są to źli ludzie lub źli w swojej pracy. Vacher, na przykład, pomógł zaprojektować Facebookowy program amber alert, powiadamiający ludzi o zaginionych dzieciach w ich okolicy. Ale zatrudnianie tak wielu byłych urzędników państwowych do prowadzenia najbardziej wrażliwych politycznie operacji Facebooka rodzi niepokojące pytania o bezstronność firmy i jej bliskość do władzy rządowej. Meta jest tak pełna agentów państwowych bezpieczeństwa narodowego, że w pewnym momencie prawie staje się trudniejsze do znalezienia osób w zaufaniu i bezpieczeństwa, które były nie dawniej agentami państwa.

Pomimo jego wysiłków aby firmować siebie jako postępową, “obudzoną” organizację, Centralna Agencja Wywiadowcza pozostaje głęboko kontrowersyjna. Została oskarżona o obalenie lub próba obalenia liczne zagranicznych rządów (niektóre z nich demokratycznie wybrane), pomoc prominentnym nazistom uniknąć kary po II wojnie światowej, przerzucając duże ilości narkotyki oraz broń na całym świecie, przenikanie krajowe media, rutynowo rozpowszechniając fałszywe informacje i działające globalną sieć “czarnych miejsc”, gdzie więźniowie są wielokrotnie torturowani. Dlatego krytycy twierdzą, że umieszczenie operatorów tej organizacji w kontroli naszych kanałów informacyjnych jest głęboko niestosowne.

Jednym z tych krytyków jest Elizabeth Murray, która w 2010 roku przeszła na emeryturę po 27-letniej karierze w CIA i innych amerykańskich organizacjach wywiadowczych. “To jest zdradliwe,” Murray powiedziała. MintPress, dodając,

Widzę to jako część stopniowej i złowrogiej migracji ambitnych młodych profesjonalistów pierwotnie wyszkolonych (z praktycznie nieograniczoną, finansowaną przez USA i podatników pulą zasobów CIA) do inwigilacji i namierzania ‘złych facetów’ podczas tak zwanej globalnej wojny z terrorem ery po 9-11.”

MintPress również skontaktował się z Facebookiem/Metą w celu uzyskania komentarza, ale nie otrzymał odpowiedzi.

Arm’s length control

Niektórzy mogą zapytać, co to za wielkie zamieszanie. Istnieje ograniczona pula osób posiadających niezbędne umiejętności i doświadczenie w tych nowych dziedzinach technologii i cyberbezpieczeństwa, a wiele z nich pochodzi z instytucji rządowych. Kasyna, w końcu, regularnie zatrudniają rekinów kart, aby się chronić. Ale niewiele wskazuje na to, że mamy do czynienia ze scenariuszem “kłusownik – rekin”; Facebook z pewnością nie zatrudnia whistleblowerów. Problemem nie jest to, że te osoby są niekompetentne. Problemem jest to, że mając tak wielu byłych pracowników CIA prowadzenie najważniejszej na świecie informacji i platformy wiadomości jest tylko jeden mały krok od agencji sam decyduje, co widzisz i co nie widzimy online – i wszystko z zasadniczo żadnego nadzoru publicznego.

W tym sensie ten układ stanowi dla Waszyngtonu to, co najlepsze z obu światów. Mogą wywierać znaczący wpływ na globalne wiadomości i przepływy informacji, ale utrzymują pewien fornir wiarygodnego zaprzeczenia. Rząd USA nie musi bezpośrednio mówić Facebookowi, jaką politykę ma realizować. Dzieje się tak dlatego, że ludzie na stanowiskach decyzyjnych są w przeważającej mierze ci, którzy wcześniej przeszli przez szeregi państwa bezpieczeństwa narodowego, co oznacza, że ich poglądy pokrywają się z poglądami Waszyngtonu. A jeśli Facebook nie będzie grał w piłkę, ciche groźby dotyczące regulacji lub rozbicia ogromnego monopolu firmy mogą również osiągnąć pożądane rezultaty.

Ponownie, ten artykuł nie twierdzi, że którakolwiek z wymienionych osób jest nikczemnym aktorem, a nawet, że są czymkolwiek innym niż wzorowymi pracownikami. To jest problem strukturalny. Innymi słowy, gdyby Facebook zatrudniał dziesiątki menedżerów z rosyjskich agencji wywiadowczych, takich jak FSB lub GRU, każdy rozpoznałby nieodłączne niebezpieczeństwa. Nie powinno być inaczej, gdy zatrudnia osoby z CIA, organizacji odpowiedzialnej za jedne z najgorszych przestępstw współczesnej ery.

Od wywiadu państwowego do prywatnego

Facebook zatrudnił również plejadę byłych funkcjonariuszy państwa bezpieczeństwa narodowego do prowadzenia swoich operacji wywiadowczych i bezpieczeństwa online. Do 2013 r, Scott Stern był oficerem ds. celowania w CIA, awansując na szefa ds. celowania. W tej roli pomagał w wyborze celów amerykańskich ataków dronów w Azji Południowej i Zachodniej. Dziś jednak, jako starszy menedżer ds. wywiadu na temat ryzyka w firmie Meta, jego celem są “dezinformacja” i “złośliwi aktorzy”. Miejmy nadzieję, że w Facebooku jest bardziej dokładny niż w CIA, gdzie wewnętrzne oceny rządu pokazują że co najmniej 90% Afgańczyków zabitych w atakach dronów było niewinnymi cywilami.

Inni byli ludzie CIA na Facebooku to m.in. Mike Torrey, który odszedł z pracy jako starszy analityk w agencji, aby zostać technicznym liderem Mety w zakresie wykrywania, badania i zakłócania złożonych zagrożeń operacji informacyjnych, oraz były kontrahent CIA Hagan Barnett, który obecnie jest szefem operacji szkodliwych treści w gigancie z Doliny Krzemowej.

BarnettZespół Meta zajmujący się wywiadem i bezpieczeństwem online obejmuje osoby z praktycznie każdej agencji rządowej, jaką można sobie wyobrazić. W 2015 roku oficer wywiadu Departamentu Obrony Suzanna Morrow opuściła swoje stanowisko, by zostać dyrektorem globalnego wywiadu bezpieczeństwa w firmie Meta. FBI jest reprezentowane przez kierownika ds. badań zagrożeń Ellen Nixon i szefowa dochodzeń w sprawie cyberszpiegostwa Mike Dvilyanski. Kierownik ds. polityki operacji wpływu w Facebooku Olga Belogolova pracowała w Departamencie Stanu i Biurze Sekretarza Obrony.

Przed Metą, David Agranovich oraz Nathaniel Gleicher obaj pracowali w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Agranovich jest dyrektorem ds. globalnego zakłócania zagrożeń w Facebooku, natomiast Gleicher jest szefem polityki bezpieczeństwa. Hayley Chang, dyrektor i associate general counsel for cybersecurity and investigations, pracowała wcześniej zarówno dla FBI, jak i Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. I globalny szef operacji interakcji w firmie Meta, David Hansell, był kiedyś człowiekiem Sił Powietrznych i Agencji Wywiadu Obronnego.

Jednym z najbardziej zewnętrznych pracowników Mety jest jej global threat intelligence lead for influence operations, Ben Nimmo, postać MintPress ma pokrył wcześniej. W latach 2011-2014 pełnił funkcję rzecznika prasowego NATO, przenosząc się w następnym roku do Institute for Statecraft, a U.K. government-funded operacja propagandowa mająca na celu rozpowszechnianie mylnych informacji o wrogach państwa brytyjskiego. Był także starszym współpracownikiem w Radzie Atlantyckiej, półoficjalnym think tanku NATO.

Być może więc nie jest zaskakujące, że Facebook nigdy nie wydaje się znajdować w sieci operacji wpływu rządu USA – oni są częścią jednej!

Cyberwojna, cyberwojownicy

Podczas gdy Meta nie zdemaskowała żadnego nikczemnego działania rządu USA, regularnie odkrywa to, co twierdzi, że jest zagranicznymi kampaniami dezinformacyjnymi. Zgodnie z ostatnim wpisem na Facebooku raport, pięć najlepszych lokalizacji skoordynowanych nieautentycznych zachowań w latach 2017-2020 na jej platformie to Rosja, Iran, Myanmar, Stany Zjednoczone i Ukraina. Jednak z bólem zauważono, że amerykańskie działania były napędzane przez fringe skrajnie prawicowe elementy, białych supremacjonistów i teoretyków spiskowych, a nie rząd.

Dzieje się tak pomimo faktu, że obecnie jest dobrze ugruntowane, że Pentagon zarządza tajną armią co najmniej 60.000 ludzi, których zadaniem jest wpływanie na opinię publiczną, większość z nich robi to z klawiatury. A Newsweek exposé z ubiegłego roku nazwało ją “Największą tajną siłą, jaką znał świat”, dodając,

Eksplozja wojny cybernetycznej Pentagonu, co więcej, doprowadziła do powstania tysięcy szpiegów, którzy wykonują swoją codzienną pracę w różnych wymyślonych osobowościach, właśnie tego typu nikczemnych operacji, które Stany Zjednoczone potępiają, gdy rosyjscy i chińscy szpiedzy robią to samo.”

Newsweek ostrzegał, że armia ta prawdopodobnie łamie w ten sposób zarówno prawo amerykańskie, jak i międzynarodowe, tłumacząc, że,

Są to najnowocześniejsze cyber bojownicy i kolekcjonerzy wywiadu, którzy przyjmują fałszywe osobowości online, stosując techniki “nonattribution” i “misattribution”, aby ukryć kto i gdzie ich obecności online, podczas gdy szukają celów o wysokiej wartości i zbierają to, co nazywa się “publicznie dostępnymi informacjami” – lub nawet angażują się w kampanie wpływania i manipulowania mediami społecznymi.”

Już w 2011 r, The Guardian informował o tej ogromnej cybernetycznej sile, której zadaniem było “potajemne manipulowanie portalami społecznościowymi poprzez używanie fałszywych internetowych person w celu wpływania na rozmowy internetowe i szerzenia proamerykańskiej propagandy.” Jednak wydaje się, że byli wojskowi i byli urzędnicy CIA, których zatrudnia Facebook, nie znaleźli żadnych śladów swoich byłych kolegów w pracy na platformie.

Cyfrowo swingujące wybory

Od czasu swoich początków w 2004 roku Facebook wyrósł na potężne globalne imperium i zdecydowanie najważniejszego dystrybutora wiadomości, jakiego znała planeta. Firma może pochwalić się prawie 3 mld aktywnych użytkowników, co oznacza, że prawie 2 na 5 osób na całym świecie korzysta z platformy. Ostatnie badanie przeprowadzone w 12 krajach sugerowało . że około 30% całego świata otrzymuje swoje wiadomości poprzez swoje kanały na Facebooku. Daje to nieocenioną władzę temu, kto jest odpowiedzialny za kształtowanie tych kanałów i kontrolowanie algorytmów. Stanowi to również poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego wszystkich innych krajów, zwłaszcza tych, które mogą chcieć obrać drogę niezależną od Stanów Zjednoczonych. To, że ci ludzie są w dużej mierze byłymi szpiegami, czyni to zagrożenie jeszcze bardziej niebezpiecznym.

Jest to dalekie od hipotetycznego quandary. W listopadzie, mniej niż tydzień przed wyborami w kraju, Facebook podjął decyzję o. usunąć setki stron i kont należących do osób i grup, które wspierały nikaraguańską partię sandinistów – wieloletni cel USA w zakresie zmiany reżimu. Wśród nich było wielu najbardziej wpływowych dziennikarzy i mediów w kraju. Biorąc pod uwagę, że ok. połowa kraju korzysta z platformy dla wiadomości i rozrywki, decyzja ledwie mogła być bardziej inwazyjna i prawdopodobnie miała na celu próbę przechylenia wyborów w kierunku pro-amerykańskiego kandydata.

Facebook twierdzi że te konta były botami zaangażowanymi w “nieautentyczne zachowanie”. Kiedy te osoby przeniosły się na Twittera, nagrywając filmy identyfikujące kim są, aby pokazać, że nie są botami, Twitter natychmiast usunął te konta również, w tym, co zostało nazwane skoordynowaną próbą stłumienia.

Osobą stojącą za tą próbą był wspomniany Ben Nimmo, który był współautorem nieprzekonującego raport, pełen wątpliwych założeń i zarzutów. Obejmowało to insynuację, że konta po wzorcu aktywności, w którym ich poziomy wykorzystania Facebooka były szczytowe rano i po południu i zmniejszyły się do prawie nic po północy czasu Nikaragui sugeruje, że były boty.

Facebook był również wykorzystywany przez prawicowych Kubańczyków do próby wspieranej przez USA kolorowej rewolucji przeciwko rządzącemu komunistycznemu rządowi w zeszłym roku.

Przyznanie jakiejkolwiek osobie lub grupie tak dużej kontroli nad falami powietrznymi komunikacji rodzi ogromne pytania o bezpieczeństwo narodowe i suwerenność – podwójnie, gdy te osoby są tak ściśle powiązane z amerykańskim państwem bezpieczeństwa narodowego.

Na pytanie, jaka będzie reakcja opinii publicznej na wiadomość o tak intymnym związku Facebooka z jej byłym pracodawcą, Murray stwierdziła, że nie jest pewna, czy wielu będzie się tym przejmować:

Chciałabym myśleć, że amerykańska opinia publiczna stanowczo by się temu sprzeciwiła. Jednak CIA i inne agencje pracowały przez wiele dekad, aby kultywować pozytywny – w istocie prawie glamour – wizerunek w oczach ogromnej większości społeczeństwa, głównie poprzez seriale telewizyjne, hollywoodzkie filmy i korzystne relacje w mediach – więc niestety moje przypuszczenie jest takie, że ogromna większość społeczeństwa prawdopodobnie wierzy, że to są ludzie, którzy powinni być u władzy.”

Jednak, powiedziała, wiadomości prawdopodobnie wylądowałyby zupełnie inaczej w krajach, które były celem gniewu Waszyngtonu. “Jak bez wątpienia wiecie, CIA ma okropną reputację publiczną w większości części świata,” dodała.

Szpiedzy w każdym departamencie

MintPress znalazł byłych przedstawicieli amerykańskiego państwa bezpieczeństwa narodowego praktycznie w każdym politycznie wrażliwym dziale Facebooka. Dotyczy to nawet wyższych szczebli. W latach 2020-2021, Kris Rose był członkiem rady nadzorczej Meta’s governance – grupy odpowiedzialnej za ogólny kierunek rozwoju platformy. Aby objąć tę funkcję, porzucił pracę w Director of National Intelligence jako autor codziennych briefów prezydenta. Wcześniej spędził sześć lat w CIA jako analityk polityczny i antyterrorystyczny. Tymczasem, Gina Kim Sumilas, dyrektor i zastępca głównego radcy prawnego Facebooka w regionie Azji i Pacyfiku, spędziła prawie dwanaście lat w CIA, zanim przeszła do sektora prywatnego związanego z technologiami.

Istnieje również znaczne pokrywanie się z rządem USA w personelu firmy na froncie. Kadia Koroma, na przykład, została oskubana z pozycji rzecznika FBI w styczniu 2020 roku, aby zostać menedżerem ds. relacji z mediami w Facebooku. Jeffrey Gelman, kierownik ds. komunikacji politycznej w radzie nadzorczej Facebooka, jest członkiem Council on Foreign Relations i pełnił wpływowe role zarówno w Departamencie Stanu, jak i w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. A rzecznik ds. komunikacji wykonawczej Kevin Lewis spędził wiele lat w Białym Domu jako rzecznik prezydenta Obamy.

Wiceprezes Meta ds. strategii prawnej to. Rachel Carlson Lieber, która prosto z CIA trafiła do Facebooka. Jej pierwsza rola w gigancie z Doliny Krzemowej była jako szefowa działu regulacji i reakcji strategicznej w Ameryce Północnej, działu, w którym nadal można spotkać wielu byłych urzędników państwowych. Dotyczy to między innymi szefa programów strategicznych, Robert Flaim, który spędził ponad dwadzieścia lat jako FBI, i Erin Clancy, która odeszła z 16-letniej kariery w Departamencie Stanu, by zostać kierownikiem ds. polityki strategicznego reagowania.

Oficjalna praca Clancy’ego skupiała się wokół polityki USA na Bliskim Wschodzie. Jej własne bio chwali się, że pracowała nad reżimem amerykańskich sankcji nałożonych na Irak i Sudan. Pracowała również w ambasadzie USA w Damaszku w czasie Arabskiej Wiosny i początku syryjskiej wojny domowej. Wiadomo, że ona również ściśle koordynowała z Białymi Hełmami, kontrowersyjną organizacją pomocową, którą niektórzy mają zarzucają jest zdecydowanie zbyt blisko Al-Kaidy i jej filii. Nawet po nominacji na Facebooku, Clancy dorabiała jako członek Council on Foreign Relations i jako stypendystka w Atlantic Council, jastrzębim organie, który służy jako trust mózgów NATO.

Dlaczego ci urzędnicy państwa bezpieczeństwa narodowego są tak atrakcyjni dla Mety? Jeden z powodów, jak wyjaśnia Murray, jest finansowy. “Poprzez złapanie pracownika CIA firma może zaoszczędzić znaczną sumę”, powiedziała, wyjaśniając, że “osoba ta prawdopodobnie przeszła rozległe szkolenie zawodowe (na koszt podatnika) i prawdopodobnie posiada poświadczenie bezpieczeństwa”, co jest trudne, drogie i czasochłonne do uzyskania w pracy w sektorze prywatnym. Dlatego też firmy zajmujące się sprawami związanymi z tajemnicą państwową (takie jak kontrahenci z branży obronnej) historycznie zabiegały o obecnych i byłych oficerów, aby zapełnić swoje szeregi, kusząc ich znacznie wyższymi pensjami niż te, które mogą otrzymać w służbie państwowej.

Co jest nowe (a przynajmniej nowo nam znane!), to fakt, że teraz ci specjaliści są poszukiwani przez firmy zajmujące się mediami społecznościowymi, takie jak Facebook, Google i inne, które są teraz mocno zaangażowane w monitorowanie, inwigilowanie i cenzurowanie treści, a następnie dzielenie się danymi o użytkownikach z podmiotami rządowymi USA – dodał Murray.

Takie jest zapotrzebowanie na te osoby w tych dziedzinach, że prywatne firmy często zatrudniają byłych agentów bezpieczeństwa narodowego, aby robili dla nich rekrutację. Na przykład, John Papp, który spędził 12 lat w CIA jako starszy oficer wywiadu i 4 lata jako analityk obrazu w Defense Intelligence Agency, przeszedł do pracy jako rekruter dla wielu największych kontrahentów obronnych w Waszyngtonie. Były to między innymi Booz Allen Hamilton, Raytheon, Northrop Grumman, IBM i Lockheed Martin. Dziś pracuje jako rekruter w firmie Meta.

Być może bez zaskoczenia, Meta zatrudnia również byłych szpiegów do swoich wewnętrznych operacji bezpieczeństwa. Wiceprezesem firmy, głównym oficerem bezpieczeństwa jest Nick Lovrien, były oficer operacyjny ds. walki z terroryzmem w CIA, natomiast jej szefem ochrony insiderów jest były psycholog operacyjny CIA i “oficer pod przykrywkąNicole Alford.

Tymczasem dyrektor Meta ds. zarządzania bezpieczeństwem globalnym – osoba podobno odpowiedzialny za bezpieczeństwo osobiste współzałożyciela Facebooka Marka Zuckerberga – jest Jill Leavens Jones. Jones porzuciła pracę jako agent specjalny U.S. Secret Service, aby przyjąć nominację. I dyrektor globalnych operacji bezpieczeństwa Alexander Carrillo kontynuował pracę jako komandor porucznik w Straży Przybrzeżnej przez kilka miesięcy po nominacji w Facebooku. Firma zatrudnia również byłych federalnych do bezpośredniej współpracy z organami ścigania w kwestiach prawnych. Jednym z przykładów jest były agent specjalny FBI Brian Kelley.

Długi wzór nacieku

45 lat temu, legendarny dziennikarz Carl Bernstein wydał śledztwo dokumentujące, jak CIA udało się zinfiltrować amerykańskie i światowe media. CIA umieściła setki agentów w salonach prasowych i przekonała setki kolejnych reporterów do współpracy. Wśród nich były osoby z najbardziej wpływowych mediów, m.in. The New York Times. CIA musiała robić to potajemnie, ponieważ każda próba jawnego działania zaszkodziłaby skuteczności operacji i wywołała sztywny opór opinii publicznej. Ale do 2015 roku, ledwie był szmer dezaprobaty, gdy Reuters ogłosiła, że zatrudnia 33-letniego weterana CIA, menedżera i dyrektora Dawn Scalici na stanowisku globalnego dyrektora, nawet gdy firma ogłosiła że jej głównym obowiązkiem jest “advanc[e] Thomson Reuters’ ability to meet the disparate needs of the U.S. government”.

Facebook, jednakże, jest ogromnie bardziej wpływowy niż New York Times lub Reuters, docierając codziennie do miliardów ludzi. W tym sensie jest zrozumiałe, że będzie to główny cel każdej organizacji wywiadowczej. Stała się tak duża i wszechobecna, że wielu uważa ją za de facto publiczne commons i uważa, że nie powinna być dłużej traktowana jak prywatna firma. Biorąc pod uwagę, kto podejmuje wiele decyzji na platformie, to rozróżnienie między podmiotami publicznymi i prywatnymi jest jeszcze bardziej rozmyte, niż wielu przypuszcza.

Feature photo | Graphic by MintPress News

Alan MacLeod jest Senior Staff Writer w MintPress News. Po ukończeniu doktoratu w 2017 roku wydał dwie książki: Bad News From Venezuela: Twenty Years of Fake News and Misreporting[Dwadzieścia lat fałszywych wiadomości i błędnych doniesień] oraz Propaganda w epoce informacji: wciąż produkuje zgodę, a także a numer z akademicki artykuły. Przyczynił się również do. FAIR.org, , “The Guardian, Salon, Grayzone, Jacobin Magazine, oraz Common Dreams.





Source link

Inne artykuły

Odpowiedzi