Sprawdzono fakty” w sprawie twierdzenia, że wzrost emisji CO2 jest opóźniony w stosunku do globalnego ocieplenia, więc nie może być jego przyczyną – ale tak pokazują dane

dołącz do rejon media

Kolejny tydzień, kolejny „Weryfikacja faktów” klimatyczna dla Codzienny sceptyk. Cztery w ciągu ostatniego miesiąca – ani jeden fakt nie okazał się błędny, ale wiele skarg ekologicznych aktywistów na temat interpretacji naukowych. Może nadszedł czas na pojawienie się pułkownika Monty Pythona, który często przerywał szkice, twierdząc, że są „zbyt głupie”.

Akademicka firma public relations z siedzibą w Wirginii NewsWise odebrał nasz artykuł zatytułowany „Net Zero Shock: Dwutlenek węgla wzrasta po wzroście temperatury, naukowcy odkryli”, był „w większości fałszywy”. The NewsWise historia została napisana przez redaktora naczelnego Craiga Jonesa i pochodzącego z Teksasu profesora nauk o atmosferze Andrew Desslera. Profesor Dessler jest człowiekiem o znacznej pewności naukowej i został opisany jako „panika panika”.

W naszym artykule pisaliśmy, że dwóch profesorów nauk o klimacie, Demetris Koutsoyiannis i Zbigniew Kundzewicz, zsekwencjonowało zmiany temperatur i tempo wzrostu dwutlenku węgla w latach 1980-2019 na podstawie powszechnie dostępnych źródeł i odkryli, że CO2 wartości temperatury opóźnione o około sześć miesięcy. Naukowcy wyraźnie zaznaczyli, że próbując udowodnić związek przyczynowy, stwierdzając, że wzrost temperatury jest wynikiem wywołanego przez człowieka CO2, przyczyna nie może opóźniać efektu. Zauważyłem, że inni naukowcy mieli trudności ze znalezieniem dowodów na to, że CO2 było pokrętło termostatu globalnego klimatu. W 2015 r. profesor Ole Humlum z Uniwersytetu w Oslo znalazł podobne opóźnienia w ostatnim rekordzie. Ponadto rdzeń lodowy Vostock, zapewniający 422 766 lat akumulacji śniegu w Antarktyce, wykazał, że CO2 opóźnił początek zlodowaceń o kilka tysięcy lat. Wreszcie szersza rekonstrukcja CO2 a temperatura sięgająca 600 milionów lat wstecz do początku życia na Ziemi wykazała niewiele korelacji między nimi.

Oczywiście nikt nie zaprzecza, że ​​CO2 ma właściwości rozgrzewające w atmosferze. Trwająca w nauce debata na temat wkładu człowieka w ocieplenie, obecnie w dużej mierze ignorowana, a nawet demonizowana przez media głównego nurtu, przekracza zakres. Niektórzy naukowcy twierdzą, że to dużo, inni twierdzą, że jest to znikome. Pogląd, że sprawa jest „załatwiona”, to niewiele więcej niż polityczna korupcja procesu naukowego.

rejon forum

Profesor Dessler zaczyna od stwierdzenia, że ​​argument jest „bzdury”. Mówi, że społeczność naukowa jest „w 100% pewna, że ​​wzrost CO2 widzimy, że w atmosferze pochodzi ze spalania paliw kopalnych (przy udziale zmian w użytkowaniu gruntów)”. Oczywiście zależy to od tego, jak Dessler definiuje „użytkowanie terenu”. Jeśli mówi tylko o torfowiskach i budowaniu drapaczy chmur, to po prostu się myli. Jeśli uwzględnia 96% C02 który powstaje w sposób naturalny z planety, gdy oceany wydzielają gazy, wulkany emitują i ewoluuje życie zwierząt i roślin, stwierdza, że ​​jest oczywiste.

Mówi się, że ten wniosek (cokolwiek to jest) jest poparty kilkoma liniami dowodowymi. „Po pierwsze, w ciągu ostatniego półwiecza coroczny wzrost dwutlenku węgla w atmosferze stanowił średnio 44% tego, co ludzie wyemitowali do atmosfery w tym samym roku. Tak więc, kiedy ludzie emitowali mniejsze ilości dwutlenku węgla w latach 60. XX wieku, poziom dwutlenku węgla w atmosferze wzrastał wolniej niż wtedy, gdy ludzie wyrzucali duże ilości dwutlenku węgla do atmosfery, tak jak dzisiaj”.

Podobnie jak w przypadku wstępnych uwag Desslera, trochę trudno jest wiedzieć, o czym pisze. Zdanie dające wynik 44% prawdopodobnie odnosi się do 3-4% CO2 które ludzie uwalniają do atmosfery. Jeśli, jak sugeruje wielu wybitnych naukowców, łagodny wzrost globalnych temperatur o 1°C, który miał miejsce w ciągu 200 lat, jest w dużej mierze naturalną reakcją po zniesieniu tak zwanej miniepoki lodowcowej, większość dodatkowego CO22 w atmosferze powstałyby z przyczyn naturalnych, ponieważ rosnące temperatury wyzwalają naturalny CO2 wydanie. Jeśli chodzi o odniesienia do lat 60., zawsze warto podkreślić, że CO2 rósł w tym okresie, ponieważ temperatury na chwilę spadały.

Dessler jest gorącym zwolennikiem każdego zielonego ładu dowodzenia i kontroli oraz projektu Net Zero. Jeśli nie podejmiemy działań, ogrzanie do 9°F (5°C) jest tak samo „pewne jak śmierć i podatki”, twierdzi. Mówi się, że naukowcy są „pewni”, że przyczyną zmian klimatycznych są ludzie. Taka absolutna pewność jest oczywiście rzadka u naukowców, choć, jak można zauważyć, nie u zielonych aktywistów. Niedawno informuje nas, że jego praca przesunęła się w kierunku „skrzyżowania zmian klimatycznych i społeczeństwa ludzkiego”. Jeśli postawi na swoim i usunie paliwa kopalne z gospodarki światowej (około 80% obecnych dostaw energii) w ciągu mniej niż 30 lat, musi mieć nadzieję, że uda mu się zatrzymać naturę na jej torze i 96% CO22 nadal emitowany będzie współpracował z jego wielkimi projektami.

Naukowcy-aktywiści często twierdzą, że „odcisk palca” izotopu węgla dowodzi niedawnego wzrostu atmosferycznego CO2 powstaje z paliw kopalnych. Dessler zauważa: „Naukowcy mierzący skład rosnącego CO2 w atmosferze stwierdza, że ​​odpowiada składowi izotopowemu paliw kopalnych”.

Znowu można by sobie życzyć nieco większej precyzji w prozie Desslera. Przypuszczalnie nie odnosi się do wszystkich CO2 do atmosfery, zaledwie 4% wytworzonych przez ludzi. Dowody izotopowe – ponownie należy przypuszczać, że dotyczą węgla, a nie paliw kopalnych – są interesujące i nie trzeba dodawać, że nauka w tej sprawie nie jest rozstrzygnięta. Węgiel w żywej materii ma nieco wyższy udział 12Izotop C, a po spaleniu nieznacznie zmienia równowagę innych izotopów węgla atmosferycznego. Ale… ostatnie badania przez zespół naukowców z University of Massachusetts pod kierownictwem profesora Kennetha Skrable’a odkrył, że twierdzenia o dominacji antropogenicznego paliwa kopalnego w zapisie izotopowym wiązały się z „niewłaściwym wykorzystaniem” statystyk w celu potwierdzenia sugestii. Naukowcy doszli do wniosku, że ilość CO2 uwolniony przez spalanie paliw kopalnych w latach 1750-2018 był „zbyt niski, aby mógł być przyczyną globalnego ocieplenia”.

The Codzienny sceptyk z zadowoleniem przyjmuje debatę dotyczącą wszystkich kwestii naukowych, w tym zmian klimatycznych. Ale niedawna fala „sprawdzania faktów” składa się z niewiele więcej niż stwierdzenia „twoje fakty są fałszywe lub wprowadzające w błąd” i „moja opinia jest słuszna”

Source link

Inne artykuły

Odpowiedzi